Grafika do mojego wiersza, która zawisnie niebawem w Warszawie.

Prawie zapłakał…
Prawie nie strzelił,
Żydówka, Polka,
matka jego nienarodzonego dziecka…
Wyciągnął, wymierzył.
Rozkaz to rozkaz.
Strzał…
w tył głowy?
Skroń?
Nie
Zwyczajnie
Centralnie
prosto w twarz…
Twarz jego miłości…
Jego miłości i nienarodzonego dziecka…

Grzegorz Sakowicz
wiersz z cyklu przeciwko wojnie