spojrzał mu po raz ostatni w oczy
zrozumiał, że jego życie nie będzie już takie jak kiedyś
wyszarpnął nóż z jego trzewi
zaczął biec tak szybko jak tylko potrafił
zrozumiał że zabił… swoje dawne życie…
o co poszło?
Dlaczego?
To zwykła kłótnia?
Ciężkie nieporozumienie?
Krew kapiąca z ostrza zostawiała ślady na chodniku…
zostawiła ślad na jego życiu
na życiu …. śmierci jego kolegi
–
czy wypili dużo?
Nie… tak jak zawsze…
jego kolega umiera za plecami
szybko… za szybko jak na dwudziestolatka…
a on będzie żył z zaciśniętą klingą…
będzie umierał całe długie „życie”
obaj mieli żyć…
jeden umrze za chwilę
a drugi ze śmiercią na plecach będzie umierał wieczność..
–
Grzegorz Sakowicz
